Menu

Ania biega

Biegać zaczęłam przypadkiem. Z czasem bieganie stało się nieodłączną częścią mnie. Więc - biegam bo lubię. I piszę o bieganiu, bo to też lubię. Kontakt: annap@post.pl

Medal

beautyandb

Właściwie ten wpis miał być wieczorem. Ale nie mogę sobie darować :) Bo właśnie Fundacja Maraton Warszawski zaprezentowała medal, jak będzie czekał na mecie na uczestników 34. Maratonu Warszawskiego. A, przypominam, meta jest na płycie Stadionu Narodowego. 

 

Napiszę tak: gdybym jeszcze nie była zapisana na MW, to własnie bym się zapisała.

Gdybym nie była opłacona - właśnie bym robiła przelew.

Ale że wszystko to już zrobiłam - to mogę Wam tylko pokazać ten medal, który mam nadzieję 30 września mieć na szyi. Oto on:

Fot. maratonwarszawski.com

I mam nadzieję, że będę go zakładać z równym wzruszeniem i szczęściem, jak ten z kryształkami Svarovskiego pod Hofburgiem. 

W każdym razie - przygotowania trwają pełną parą, jutro mały test w Biegu Powstania Warszawskiego.

A gdyby ktoś jeszcze nie zaczął przygotowań? Czy ma szansę ukończyć...?

Hm...

No dobrze. Jeżeli biega, jeżeli przebiegł jakiś pólmaraton - to może próbować.

Może na przykład zacząć taki plan last minute na obozie - właśnie na FB trwa konkurs lat minute na last minute wakacje z Kancelarią Sportową Staszewscy. Obóz jest w Rabce, czyli w górach, czyli będzie bieganie po górach... A z gór wraca się... silniejszym, szybszym - zresztą sami wiecie. Za tydzień - Maraton Karkonoski.

W ramach treningu do Maratonu Warszawskiego. Bo to jest główny cel na jesień. I ten medal :D   

Morskie Oko tam i z powrotem >

< Bieg Powstania Warszawskiego - przyczynek do…

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • krasusek

    Oj tak, medal jest absolutnie świetny! Mam nadzieję, że jesienią na mojej domowej "wystawce" z medalami z życiówkowych biegów zajmie miejsce tego z Łodzi:)

© Ania biega
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci